Kuchnia oswojona, znana, ale wciąż stawiająca wyzwania. Czasami banalna aż strach, czasami skomplikowana na własne życzenie.
Kategorie: Wszystkie | Deser | Dodatek | Jednogarnkowo | Kolacje | Obiady | Podróże | Sałatka | Zupy | Śniadania
RSS
piątek, 08 lutego 2013
Tex Mex w wersji klasycznej

Składniki tego dania znam na pamięć i mogę robić z zamkniętymi oczami. Pikatne, lekko słodkawe chilli z chrupiącą kukurydzą i pikantnym sosem jest dla mnie niezbędne do przetrwania w obecnych syberyjskich okolicznościach przyrody. Nutki autentyczności dodaje szczypta cynamonu i gorzka, wytrawna czekolada - chyba tak musiały wyglądać meksykańskie korzenie tego gulaszu. Ale rozgłos przynieśli mu dopiero amerykańscy kowboje. Panie i Panowie, sięgnijcie do kociołka, nabierzcie łyżkę strawy i posłuchajcie ballady kuchennej...

składniki na gar (mniej nie opłaca się gotować):

  • 500g mielonej wołowiny (lub kawałka gulaszowego, pokrojonego w drobne kawałki)
  • duża czerwona cebula
  • puszka pomidorów
  • puszka czerwonej fasoli
  • mała puszka kukurydzy
  • 3 kostki gorzkiej czekolady (70%)
  • przyprawy: cynamon, kmin rzymski, kolendra, pieprz kajeński, sól
  • kostka rosołowa (wołowa)
  • olej, woda

W garnku podsmażyć pokrojoną drobno cebulę. Kiedy zmięknie, dorzucić mięso i podsmażyć. Teraz dodać przyprawy: szczyptę cynamono, dużo kminu i kolendry, pieprzu wg upodobań (lubię dużo). Poddusić razem, niech mięso przejdzie przyprawami.

Teraz dorzucamy pomidory i ok. pół litra wody wraz z kostką rosołową. Zagotowujemy i dusimy razem aż wołowina nie zmięknie. Kiedy to nastąpi, dodajemy opłukaną fasolę i kukurydzę. Gotowy gulasz powinien być gęsty, aromatyczny, ciemnobrązowy i lekko pikatny. Smakuje świetnie z ryżem lub ciepłą tortillą.

poniedziałek, 12 listopada 2012
Marokański kurczak z oliwkami

Podstawą tej potrawy jest przyprawa ras el hanout, którą kupiłam kiedyś z ciekawości. W jej skład wchodzą:

papryka, cukier, kolendra, kmin rzymski, sól morska, czarny pieprz, płatki chilli, ziarna fenkułu, kardamon, cynamon, gałka muszkatołowa, imbir, goździki i anyż.

Brzmi pysznie? Jest bardzo aromatyczna i nieco słodkawa, przywodzi na myśl bazary Maroka. Potrawka z kurczaka i kuskus pasują tutaj idealnie.

Potrawka:

  • 400g piersi z kurczaka
  • pół puszki pomidorów
  • ćwiartka czerwonej cebuli
  • pół czerwonej papryki
  • 1/3 średniej cukinii
  • 10 zielonych oliwek
  • sól , pieprz i oczywiście - przyprawa ras el hanout (sklepy orientalne albo Tesco, gdzie ją kiedyś kupiłam)

Kurczaka pokroiłam w małą kostkę, posypałam obficie przyprawą, polałam oliwą i wstawiłam na 3 godziny do lodówki.

W garnku zagotowałam pomidory, dodałam do nich kurczaka i pokrojoną w kostkę cebulę. Dusiłam 10 minut. Po upływie tego czasu dodałam pokrojone oliwki, paprykę i cukinię. Dusiłam kolejne 10 minut. Doprawiłam do smaku. W międzyczasie przygotowałam kuskus według przepisu na opakowaniu.

 

niedziela, 23 września 2012
Grzybowa patelnia

Nie mogłam pohamować się przed kupieniem na targu podgrzybków. Uwielbiam sezon grzybowy, który z nawiązką rekompensuje mi jesienne deszcze. Tym razem połączyłam grzyby z kiełbasą, ziemniakami, cukinią i czosnkiem. Efektem było dość rustykalne, rozgrzewające danie, które ucieszy każdego łasucha. A więc do patelni!

Składniki (2 porcje):

  • 4 średnie ziemniaki
  • 150 g kiełbasy paprykowej
  • 250g podgrzybków
  • mała cukinia
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, tymianek suszony, rozmaryn

Pokrojoną w plasterki kiełbasę wrzuciłam na suchą patelnię. Tłuszcz, który się z niej wytopił, wystarczył na całe danie. Kiedy kiełbasa się przysmażyła, dodałam pokrojone w plasterki oczyszczone grzyby. Kiedy te nabrały koloru, dodałam pokrojone w cienkie plasterki ziemniaki, plasterki czosnku, sporo tymianku i rozmaryn. 

 

Teraz mamy do wyboru opcję szybką lub dłuższą. Dłuższa zakłada powolne smażenie ziemniaków pod przykryciem i wymaga częstego mieszania - trwa to ok. 30-40 minut.

Zdecydowałam się na opcję szybszą (wieczór, głód - rozumiecie) - i podlałam ziemniaki odrobiną wody. Duszenie trwało dzięki temu 15 minut. Na pięć minut przed końcem, kiedy ziemniaki były prawie miękkie, dodałam do patelni plastry cukinii. Poddusiłam wszystko, doprawiłam solą i pieprzem (ostrożnie). 

Połowę obiadu wzięłam do pracy, po podgrzaniu zapach zwabił do kuchni całe biuro... I myślę, że jest to ten typ swojskiego, prostego dania, które zbliża do siebie ludzi. Czy jedzenie może być serdeczne? To chyba jest. Smacznego.

środa, 18 lipca 2012
Szafranowy kurczak glazurowany

Objawienie miesiąca. Marynata wymieszana dzień wcześniej ("wrócę późno z pracy, więc obiadokolacja musi być na szybko") okazała się genialna w swojej prostocie. Podstawą jest jednak dobry sos sojowy - ja użyłam Kikkomana (reklama niesponsorowana), jakościowo jednego z najlepszych. Tani sos sojowy niestety nie da tego samego efektu. Szafranu posypałam obficie (posiadam w nadmiarze, prezent z zagranicy).

Chińszczyzna jak się patrzy, ale lepsza - bo domowa. Gorrąco polecam.

składniki marynaty:

  • 6-8 łyżek dobrego sosu sojowego
  • łyżeczka miodu
  • solidna szczypta szafranu
  • solidna szczypta pieprzu
  • chilli (wg uznania)

Marynatę mieszamy w miseczce, kurczaka kroimy na kawałki, wrzucamy, mieszamy, zostawiamy na noc w lodówce.

Smażyłam na oleju orzechowym - uwierzcie, warto, bo różnica jest kolosalna. Na koniec smażenia dorzuciłam na patelnię cukinię pokrojoną w słupki i ugotowany makaron. Pasowałaby tu także zielona cebulka, może trochę skórki pomarańczowej? Do przemyślenia.

 

czwartek, 31 maja 2012
Szybkie ryżotto z fasolką i kurczakiem

Polska wariacja na temat włoski. Jedno z tych dań jednogarnkowych, które nie mają prawa się nie udać. A co więcej, przygotuje się je w mniej niż 30 minut po powrocie z pracy - a to, nikt nie może zaprzeczyć, jest wielką zaletą. Ryżotto z soczystym kurczakiem i chrupiącą fasolką było naprawdę fajnym pomysłem, dumna jestem z siebie. Minimum nakładów, maksimum efektu - spróbujcie!

składniki na jedną porcję:

  • 5-6 łyżek suchego ryżu
  • 80g filetu z kurczaka
  • 100g fasolki (może być mrożona)
  • łyżka lub dwie śmietany 12%
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, oregano
  • parmezan (opcjonalnie)

W rondelku rozgrzałam nieco oliwy i wrzuciłam na nią suchy ryż. Podsmażyłam chwilę, dorzuciłam pokrojony drobno ząbek czosnku. Po ok. minucie zalałam małą ilością gorącej wody i pozwoliłam się dusić. Ryż gotował się tak 10 minut (połowę czasu zalecanego na opakowaniu), wtedy dorzuciłam do garnka surowego, pokrojonego w kostkę kurczaka i poddusiłam razem, podlewając oszczędnie wodą. Po upływie 5 minut dorzuciłam fasolkę, sprawdziłam ilość płynu i przykryłam na kolejne 5 minut. Potem wlałam śmietanę, doprawiłam ziołami, dorzuciłam parmezan.

Voila i gotowe.

niedziela, 20 maja 2012
Krem szparagowy z muszkatową nutą

W niekończącym boju o lekkie, letnie menu popełniłam ten oto garnek zupy szparagowej. Muszę zaznaczyć, że przepis nadaje się idealnie na leniwe niedziele, które jak każda szanująca się singielka miejska spędzam na kanapie z maratonem Grey's Anatomy. Wywar gotuje się jeden odcinek, czyli 40 minut, warzywa rozgotowują się podobnie, więc odmierzanie czasu jest banalnie proste. A jeżeli do ekranu przykuje nas kolejny dramatyczny problem medyczny - nic złego się nie stanie :)

Składniki :

  • pół pęczka białych szparagów (250g)
  • mały ziemniak (150g)
  • kawałek parmezanu
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Szparagi obrałam (w zasadzie cały pęczek), obierki i końcówki wrzuciłam do garnka z czosnkiem i parmezanem, ugotowałam wywar. Co do parmezanu - mam taki zwyczaj, że mrożę koncówki ze skórką, potem używam ich do zup (np. pomidorowej czy minestrone). Nadają bardzo fajny aromat!

Po 40 minutach przecedziłam wywar przez sitko. Wrzuciłam do niego pokrojone szparagi ("dolne" pół pęczka, reszta będzie do makaronu wieczorem) oraz pokrojony w kostkę ziemniak. Gotowałam do miękkości warzyw (40 minut też będzie ok).

Gotową zupę zmiksowałam. 2 łyżki wywaru wymieszałam ze śmietaną, posoliłam i wlałam z powrotem do garnka. Zagotowałam. Doprawiłam gałką, solą i odrobiną białego pieprzu.

PS Przy okazji fotografowania, wypróbowałam kilka nowych opcji w mym aparacie, dajcie znać, czy to wg Was zmiana na lepsze?

sobota, 04 lutego 2012
Rozgrzewający gulasz z suszonymi pomidorami

Próbuję smakami przekonać się, że nie taka zima straszna, jak ją mróz na oknach maluje. A lato wróci jeszcze do nas (i narzekać będziemy na upały, oj będziemy...). A na razie gulasz indyczy z cukinią i suszonymi pomidorami, smakującymi słońcem.

  • 300g mięsa z indyka (pierś)
  • cukinia
  • 2-3 suszone pomidory (nie z oleju)
  • mała cebula
  • 1-2 ząbki czosnku
  • tymianek, bazylia, chilli, oregano
  • sól, pieprz
  • oliwa

Na łyżce oliwy podsmażyć pokrojoną drobno cebulę. Kiedy się zeszkli, dodać czosnek pokrojony na cienkie plastry. Po minucie dodać mięso pokrojone w średnią kostkę. Kiedy się zrumieni, dodać pokrojoną podobnie cukinię. Po 5 minutach - pokrojone w paseczki pomidory. W razie potrzeby podlać niewielką ilością wody. Doprawić ziołami i pieprzem. Dusić razem aż cukinia nie zmięknie (kolejne 5-10 minut). Dopiero teraz dosolić do smaku (pomidory oddają w gotowaniu część swojej soli i może się okazać, że to już wystarczy).

Podawać z gotowanym ziemniakiem. Albo bez - i wtedy jest Jednogarnkowo :P

 

sobota, 28 stycznia 2012
Kremowa brokułowa

Najszybsza zupa na świecie w warunkach zimna zewnętrznego i wewnętrznego. Zdrowa, o pięknym kolorze i aromacie sera pleśniowego (dla mnie to aromat). A że brokuły to obecnie jedne z tańszych i lepiej wyglądających warzyw - do garnków, drodzy moi!

  • jeden brokuł (zwykle 500g)
  • bulionetka warzywna
  • 100 g sera pleśniowego
  • świeżo zmielony pieprz
  • ząbek czosnku

Brokuła umyć, podzielić na różyczki. Łodygę obrać i pokroić na małe kawałki. Wrzucić wszystko do garnka, zalać niewielką ilością wody, dodać bulionetkę i obrany ząbek czosnku, dusić pod przykrywką ok 20 minut. Kiedy łodygi są już miękkie, zdjąć z ognia i zmiksować dokładnie. Jeżeli zupa jest za gęsta, dodać wody. Dorzucić pokrojony ser i podgrzewać, aż ser się nie rozpuści. Doprawić świeżo zmielonym pieprzem (sól z sera powinna być wystarczająca). Zajadać.


Przepis dorzucam do akcji Ministerstwo Zupy.

niedziela, 08 stycznia 2012
Spiżarniowania ciąg dalszy... Curry z marchewką i ciecierzycą

Kapitan Jack Sparrow pytał uparcie: Why is rum always gone? Ja mogłabym zapytać: Why is carrot always left? Ten blog zaniedługo zmieni swą nazwę na 101 sposób kreatywnego zagospodarowania marchewki. Ale to w końcu zdrowe warzywo, więc nie ma w tym nic złego.

Za oknem plucha, pracuję ciężko na komputerze, więc ograniczał mnie czas i zapasy lodówkowe. Oto, co udało mi się upichcić.

Składniki na 3 porcje (będzie na tydzień do pracy):

  • 400g marchwi (pokrojonej w równą, większą kostkę)
  • puszka ciecierzycy
  • puszka pomidorów z sokiem
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • mały jogurt naturalny
  • przyprawy: kumin, kolendra, curry, kurkuma, pieprz, sól
  • łyżeczka pasty chilli (sambal oelek dziś, z lodówki)
  • natka kolendry (z zamrażarki)

Cebulę pokroiłam w piórka (a w zasadzie pióra), czosnek w plasterki. Podsmażyłam na średnim ogniu na łyżce oleju. Marchew pokroiłam w kostkę i podsmażyłam chwilę z cebulą i czosnkiem. Zalałam pomidorami i drugim tyle wody, dodałam przyprawy - tu wolnoamerykanka. Dusiłam pod przykryciem 15 minut, w tym samym czasie na drugim palniku gotował się ryż. Na koniec wrzuciłam na chwilę opłukaną ciecierzycę, żeby się podgrzała oraz natkę kolendry. Garnek z curry zestawiłam z ognia, wmieszałam jogurt. Zjadłam z jaśminowym ryżem. Niby takie nic, a cieszy :)

Kolejny przepis do akcji "Tylko ze spiżarni II" oraz "Warzywa strączkowe".

  

 

sobota, 03 grudnia 2011
Barszcz ukraiński

Czuję się trochę pod psem i potrzebuję tzw. comfort food. A po przeczytaniu artykułu o barszczu Agnieszki Kręglickiej, gdzie opisany jest jako lek na całe zło, dałam się przekonać. Wyszło pysznie, chociaż podeszłam do tematu tradycyjnie nieco na skróty.

  • skrzydło indycze
  • 2 marchewki
  • pół selera
  • 1 pietruszka (korzeń)
  • biała część pora
  • 2 cebule
  • 3 ziemniaki
  • mała puszka białej fasoli
  • paczka buraczków tartych 500g
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • 4 ząbki czosnku
  • natka pietruszki
  • biały jogurt (w miejsce śmietany)
  • olej
  • sól, pieprz, cukier, majeranek, ziele angielskie

Najpierw ugotowałam wywar mięsno-warzywny. Skrzydło zalałam wodą, dorzuciłam kilka kulek ziela angielskiego i gotowałam na małym ogniu 40 minut, zdejmując szumowiny. Potem do garnka dorzuciłam jeszcze marchewkę, pora, selera i pietruszkę i gotowałam kolejne 30 minut. Wyciągnęłam z wywaru warzywa, mięso i ziele.

Marchewkę, pietruszkę i seler pokroiłam w kostkę. Cebulę posiekałam. Na patelni rozgrzałam olej i podsmażyłam cebulę. Dodałam koncentrat, chwilę podsmażyłam, dodałam przeciśnięte ząbki czosnku i warzywa. Podsmażyłam wszystko razem ok. 10 minut (powinien tam był trafić też liść laurowy, ale się skończył). Dodałam do wywaru.

Buraczki podsmażyłam 5 minut na rozgrzanej patelni (całą zawartość opakowania). Dodałam do wywaru.

Ziemniaki pokroiłam w kostkę - i do gotującego się wywaru. Doprawiłam majerankiem, solą i pieprzem, łyżką cukru. Po 10 minutach dorzuciłam jeszcze opłukaną fasolę. Doprawiłam do smaku sokiem z cytrynym, pogotowałam wszystko razem 10 minut na małym ogniu. Odstawiłam na godzinę.

Na talerzu barszcz wymieszałam z mięsem z gotowania, natką pietruszki i kleksem jogurtu. Fenomenalny.

 
1 , 2
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery