Kuchnia oswojona, znana, ale wciąż stawiająca wyzwania. Czasami banalna aż strach, czasami skomplikowana na własne życzenie.
Blog > Komentarze do wpisu
Lunchbox z bakłażanem

Przyznam się uczciwie - ponad miesiąc nie gotowałam obiadów do pracy. Lenistwo i zmęczenie skłoniło mnie do kupowania obiadów od "panów kanapków". Nie były złe - niektóre bardzo smaczne - ale ich wpływ na mój organizm był kiepski. Gotując samej wiem dokładnie, ile oleju/warzyw/soli wykorzystam - kupując obiady nie mam tego komfortu.

Moim postanowieniem na ten rok jest więc jak najczęściej przygotowywać lunch do pracy samodzielnie. Kiedy już zbiorę się w sobie, samo przygotowanie może być banalnie proste. Tutaj jeden z przykładów - makaron z tuńczykiem i bakłażanem.

składniki na 2-3 obiady:

  • makaron razowy (po dwie garście suchego makaronu na porcję)
  • pół bakłażana
  • 3 ząbki czosnku
  • puszka tuńczyka w sosie własnym
  • pół pęczka pietruszki
  • sól, pieprz, chilli

Makaron gotujemy al dente, nawet trochę krócej niż przepis na opakowaniu - podgotuje się przy podgrzewaniu w mikrofali.

Bakłażan kroimy w kostkę i podsmażamy na małej ilości oleju (wpiłby każdą, więc można ograniczyć kaloryczność dania po prostu podsmażając go na dobrej teflonowej patelni).

Ząbki czosnku kroimy na pół i wyciągamy środek, odpowiedzialny za nadmierny aromat - w końcu lunch jedzony będzie w przestrzeni publicznej :) Drobno siekamy i dodajemy do patelni, kiedy bakłażan będzie podsmażony.

Po ok. minucie dodajemy całą puszkę tuńczyka (z wodą) i posiekaną pietruszkę. Chwilę gotujemy. Dzięki dodaniu wody z tuńczyka nie będzie tak suchy. Doprawiamy do smaku.

Bakłażanowo/tuńczykową mieszankę łączymy z ugotowanym makaronem. Przekładamy do pojemnika, polewamy ew. odrobiną oliwy.

Voila!

wtorek, 05 lutego 2013, frillia

Polecane wpisy

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery